Zdrowe odchudzanie - odwieczna walka
Czy można poprawić figurę bez specjalnych wyrzeczeń związanych z każdą kuracją odchudzającą?
Być szczupłą i zdrową to marzenie każdej kobiety. Jednak - paradoksalnie - różne diety najchętniej testują osoby, którym tak naprawdę nie jest to potrzebne. Dlaczego tak się dzieje? Prawdopodobnie dlatego, że drobne mankamenty figury można skorygować łatwo. A przecież tym, co nas mobilizuje do podejmowania trudów związanych z odchudzaniem jest szybka poprawa wyglądu. Do odchudzania zniechęca również tzw. efekt jo - jo, to znaczy powrót dopiero co zrzuconych kilogramów w krótkim czasie po zakończeniu kuracji. Dlatego często osoby z nadwagą godzą się z losem i .... z brzuszkiem. A nie powinny.
Najważniejsza w odzyskaniu figury i dobrego samopoczucia jest zmiana sposobu odżywiania.
Nie namawiamy do liczenia kalorii (choć, niektórym, zwłaszcza na początku, to by się przydało), jednak z pewnością dostarczymy ich organizmowi mniej, jeśli podstawą naszego jadłospisu staną się warzywa i owoce. Powinny one urozmaicać każdy posiłek. Zgodnie z zaleceniami racjonalnego odżywiania trzeba zjadać dziennie pięć porcji warzyw i owoców - jedna porcja to ok. 100g. Nie są to więc solidne racje (jak często myślimy), lecz raczej owocowo-warzywne przekąski, np. jabłko do śniadania, sałatka warzywna na drugie śniadanie, surówka do obiadu itd. Zielenina jest mało kaloryczna, bogata we wszystkie witaminy i mikroelementy. Witaminy zwłaszcza C i E, są naturalnymi antyutleniaczami zwalczającymi wolne rodniki, przyspieszające proces starzenia się i rozwój zmian nowotworowych. Warzywa i owoce zawierają dużo błonnika - włókna roślinnego wspomagającego trawienie. Wchodzące w skład błonnika pektyny, mają zdolność wiązania substancji toksycznych, np. jonów metali ciężkich i cholesterolu, które wraz z błonnikiem są wydalane z organizmu. Ponadto opóźniają wchłanianie glukozy regulując tym samym poziom cukru we krwi. Cennym źródłem błonnika są m.in.: kapusta, pomidory, papryka, warzywa strączkowe, czerwone i czarne porzeczki, agrest i jabłka. Te ostatnie zawierają szczególnie dużo pektyn.
Nawet szczupłe osoby muszą uważać na to, co jedzą. Aby uniknąć przybierania na wadze, należy zjadać 4-5 posiłków dziennie i pamiętać, że najważniejsze jest solidne śniadanie. Niewielką kolację trzeba zjeść na kilka godzin przed snem. Przed każdym posiłkiem warto wypić szklankę niegazowanej wody mineralnej, która zmniejsza apetyt i ułatwia trawienie. Ostatnio w sklepach pojawiło się wiele produktów typu light . Ten napis oznacza, że zawierają one mniejszą ilość cukru i tłuszczu niż ich tradycyjne odpowiedniki. "Lekkie" bywają jogurty, majonezy, mleko, napoje, niektóre sery, soki owocowe. Tego typu produkty powinny się znaleźć w lodówkach zwłaszcza tych osób, które mają tendencje do tycia, albo tych, które nie potrafią zrezygnować z niektórych przyzwyczajeń (np. dodawania majonezu do sałatek). Takie osoby mogą też zamiast cukru stosować słodziki, w których zastąpiony jest on zwykle aspartamem. Słodzik dodany do napojów, słodyczy, jogurtów sprawia, że są one mniej kaloryczne niż te przygotowane z cukrem. Zmieniając swe przyzwyczajenia żywieniowe warto wykorzystać fakt, że ta sama potrawa może być lekka lub pełna zbędnych kalorii. Proponujemy:
- potrawy smażone zastąpić gotowanymi, pieczonymi w folii i na grillu (jeśli już smażymy to krótko i na odpowiednim oleju);
- ograniczyć sole i ostre przyprawy (pobudzają apetyt);
- zjadać zupy czyste lub zabielone odtłuszczonym mlekiem lub jogurtem naturalnym;
- wycinać z mięsa i wędlin wszystkie widoczne kawałki tłuszczu, zjadać drób bez skóry, w której jest najwięcej tłuszczu i cholesterolu;
- zastąpić jasne pieczywo razowym;
Aby poprawić figurę i utrzymać te efekty, trzeba się więcej ruszać.
Regularne ćwiczenia mają tę zaletę, że chudnie się kosztem tłuszczu, a nie mięśni, jak podczas stosowania diety. Najlepiej znowu zacząć od zmiany dotychczasowych nawyków. Zamiast windą można wchodzić schodami, zamiast podjeżdżać pod drzwi zakładu, można zaparkować nieco dalej i kawałek przejść pieszo (niezmotoryzowani mogą wysiąść z autobusu przystanek wcześniej, niż trzeba). Szybko traci się kalorie w marszu, w czasie pływania, gimnastyki i biegania. Gimnastyka lub marsz ma sens, jeśli trwa przynajmniej pół godziny i odbywa się systematycznie. Najlepiej spacerować marszowym krokiem codziennie lub chociaż trzy razy w tygodniu. Latem warto zastąpić spacery jazdą na rowerze. Motywacją do ruchu może będzie informacja, jaki jest wydatek energetyczny osoby dorosłej o wadze ok. 70kg podczas wykonywania określonych czynności trwających 30 min.:
- zamiatanie podłogi - 90kcal
- spokojny spacer - 100kcal
- bardzo szybki marsz - 320kcal
- schodzenie po schodach - 200kcal
- wchodzenie po schodach - 550kcal
- lekkie ćwiczenia gimnastyczne - 85kcal
- pływanie - 200-400kcal
- aerobik - 300kcal
Aby nie przybierać na wadze pamiętaj!
nie wychodź z domu bez śniadania. Zjadaj w ciągu dnia pięć niewielkich posiłków;
nie najadaj się do pełna, wstawaj od stołu z lekkim uczuciem niedosytu;
nie podjadaj między posiłkami. Zamiast słodyczy zjadaj surowe warzywa;
jedz to, co wymaga intensywnego żucia. Żucie przyspiesza trawienie i obniża apetyt;
nie popijaj jedzenia, dzięki temu zjesz mniej;
zażywaj więcej ruchu, zwłaszcza na powietrzu.
Komentarz (0) 20.02.2007. 15:06